Syria: zabito jednego z przywódców Hezbollahu
W stolicy Syrii - Damaszku zginął Imad Fayez Muginyah - jeden z najważniejszych przywódców organizacji Hezbollah. Zmarł on w wyniku obrażeń odniesionych w trakcie zamachu bombowego. niemniej oficjalnie sprawcy nie są znani, Hezbollah o jego organizację oskarża Izrael.
Imad Fayez Muginyah, sławny zarówno jako Hajj Radhwan, znajdował się na wysokim miejscu listy w największym stopniu poszukiwanych terrorystów świata (zarówno amerykańskiej, w jaki sposób i europejskiej). Był uznawany za dowódcę sekcji bezpieczeństwa Hezbollahu, zajmował się zarówno kontrolą ponad wywiadowcami tej organizacji. Brał uczestnictwo m.in. w serii zamachów przeprowadzonych w 1983 roku na ambasadę Stany Zjednoczone Ameryki Północnej i bazę marynarki tego kraju, a zarówno na francuską misję pokojową. W całej serii zginęło w tamtych czasach ponad 350 osób. W 1992 był jednym z organizatorów zamachu na ambasadę Izraela w Buenos Aires. Na swoim koncie proch zarówno mnogość mniej spektakularnych, aliści krwawych zamachów i porwań na terenie Libanu, Syrii i Izraela. W Hezbollahu, skrycie uznawano go za równego Hassanowi Nasrallahowi – samemu przywódcy terrorystów z tej organizacji.
Muginyah znajdował się na celowniku służb specjalnych wielu państw walczących z terroryzmem. Próby jego schwytania lub neutralizacji próbowano dokonać zdaje się od ponad 20 lat.