Piłka nożna: Polacy pokonali Czechów 2:0
W drugim tegorocznym meczu biało-czerwoni odnieśli drugie zwycięstwo, tym wraz ponad wysoce notowaną reprezentacją Czech, wygrywając 2:0.
Od początku do ataku ruszyli nasi południowi sąsiedzi, wszak to podopieczni Leo Beenhakkera pierwsi zadali cios Kapitalnym podaniem z głębi pola popisał się Dariusz Dudka, a do piłki dopadł chyba jego przyszły klubowy kolega, Wojciech Łobodziński i po profesorsku pokonał Petra własność Po chwili bliźniaczą akcję przeprowadził duet Artur Wichniarek-Euzebiusz Smolarek aczkolwiek atakujący Racingu Santander nie zachował tyle zimnej krwi, co strzelec pierwszej bramki na rzecz "Biało-czerwonych".
Czesi za wszelką cenę dążyli do wyrównania, aczkolwiek Rzeczpospolita Polska defensywa przyzwoicie się ustawiało bądź sprzyjało jej szczęście W 14. minucie nasi rywale sprytnie rozegrali rzut do wynajęcia - w niwa karne wbiegł Milan Baros, aczkolwiek jego gawęda do Jana Kollera w ostatnie chwili zablokował Michał Żewłakow.
W 28. minucie Rzeczpospolita Polska zadała kolejny cios Po szybkiej kontrze piłkę na prawej stronie otrzymał Łobodziński i zacentrował w niwa karne. Tam piłkę na 16. metr strącił Smolarek, a pięknym strzałem pod poprzeczkę popisał się Mariusz Lewandowski.
Pięć minut po Czesi mieli znakomitą okazję do zdobycia kontaktowego gola. W polu karnym zahaczany przez Artura Boruca był Baros, a arbiter zdecydował się podyktować rzut oddany Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Koller i uderzył nieco w lewy kant bramki Polaka. Bramkarz Celtiku Glasgow znakomicie wyczuł intencje strzelca i ani chybi złapał piłkę.
Od początku drugiej połowy holenderski prowadzący puścił w batalia Macieja Żurawskiego, Mariusz Jopa oraz Łukasza Fabiańskiego, którzy zastąpili kolejno: Wichniarka, Żewłakowa Jacka Bąka oraz Boruca.