Orędzie noworoczne prezydenta
1 stycznia 2008
31 grudnia 2007 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wygłosił orędzie noworoczne:
"(...) Kończący się rok był rokiem szybkiego wzrostu gospodarczego, był rokiem umacniania się pozycji własny na arenie międzynarodowej. Z tego punktu widzenia był to wielce pyszny rok na rzecz naszej Ojczyzny. z nagła spadało bezrobocie – niemniej jednak w dalszym ciągu pozostaje istotnym problemem. Wzrastał stopień inwestycji. W rankingu międzynarodowym Lechistan jest jednym z najatrakcyjniejszych miejsc na rzecz inwestowania. Wydaje się, że własny kant wielce prawidłowo korzysta z szansy jaką było przystąpienie do Unii Europejskiej.
Jako prezydent Rzeczpospolitej pragnę skłaniać się do tego aby z owoców wzrostu gospodarczego skorzystała jak największa część Polaków, a nie, jak to bywało dotychczas, tylko zawężona skład Dlatego, w mijającym roku podjąłem współpracę ze związkami zawodowymi w celu umocnieniem praw pracowniczych. Po to, aby naturalna w gospodarce rynkowej chęć zysku, nie zdominowała interesu większości, a tą większością w dalszym ciągu są kadra
Umocniliśmy pozycję własny w świecie. Podpisaliśmy pyszny na rzecz własny pakt w Lizbonie, weszliśmy do Strefy Schengen. Ważnym wydarzeniem było wywalczenie, społem z Ukrainą, prawa do organizowania EURO 2012. ponadto ten rok był ani trochę pyszny na rzecz polskiego sportu, który jest istotnym elementem naszego życia społecznego. Na szczególne nacisk zasługuje promocja do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. główny promocja w historii.
Rok 2007 to tak jak czas gorących sporów politycznych. Sprzyjały temu przedterminowe wybory. bez względu od różnych ocen tych wyborów, do których w demokratycznym państwie mamy prawo, cieszy wyższa obecność wyborcza. Mam nadzieje, że ta wyższa obecność to znak coraz większego zaangażowania obywateli Rzeczpospolitej w trwanie publiczne. (...)
W tym ostatnim dniu roku, ogarniamy swoją myślą Polaków rozsianych na całym świecie. Potomków zesłańców na Syberii i w Kazachstanie, Polaków na Litwie, na Białorusi, na Ukrainie i na Zaolziu. Dumną ze swych polskich korzeni Polonię amerykańską i tych, którzy w ostatnich latach, w celach zarobkowych, wyjechali do Wielkiej Brytanii, do Irlandii i do innych krajów Europy. (...)
Mamy wszelkie powody, jako naród, jako społeczeństwo, aby przyglądać się z optymizmem w nadchodzący rok 2008. wszak na rzecz większości z nas niezwyczajnie istotna jest ród dlatego chciałem wszystkim Państwu składać życzenia powodzenia w życiu prywatnym. Niechaj w każdej polskiej rodzinie zagości optymizm, miłość i duma z naszej ukochanej Ojczyzny."