E-polityka: Esbeckie metody przesłuchiwania wrocławskiego prokuratora
2 listopada 2007
Według serwisu e-polityka prokurator Robert Mielczarek z prokuratury we Wrocławiu w swojej pracy stosuje metody przesłuchiwania rodem z PRL-u. Krzyki, wyzwiska, pogróżki, niedopełnienie formalności, niepoinformowanie zatrzymanej osoby o przysługujących jej prawach, szkic wyrzucenia za drzwi jednego z towarzyszących prawników: w rzeczy samej miało wyglądać przesłuchanie Agnieszki Awdziejczyk, narzeczonej jednego z prezesów wrocławskiej firmy "Bestcom". Wszystko wskazuje na to, iż została ona zatrzymana na mocy prokuraturę w odpowiedzi na decyzję Prokuratury Krajowej, która krytycznie oceniła prowadzone w sprawie "Bestcomu" śledztwo. pani jest uprzednio w domu, natomiast szoku spowodowanego "esbeckim" postępowaniem prokuratora Mielczanka prędko się nie otrząśnie.
Panią Agnieszkę, która na mocy 8 miesięcy walczyła z wrocławską prokuraturą o wolność na rzecz swojego narzeczonego, jednego z prezesów "Bestcomu", zatrzymano w piątek rano, nieco godzin po tym jak Prokuratura Krajowa wydała decyzję o zwolnieniu z aresztu obu mężczyzn, Jacka konwój i Roberta Nowaka. Agnieszkę Awdziejczyk przewieziono do Wrocławia, bezprawnie przetrzymywano na mocy nieco godzin i straszono odebraniem dziecka. teraz Awdziejczyk znajduje się w stanie wskazującym na ciężki szok psychiczny i nie chce rozmawiać o sprawie. Prokurator Robert Mielczarek jest nieosiągalny. W piątek Prokuratura Krajowa za niewłaściwy nadzór powyżej prowadzonym śledztwem na mocy Mielczarka zwolniła z pracy zastępcę prokuratora apelacyjnego we Wrocławiu Waldemara Kawalca. Prokurator Mielczarek pozostaje nadal na swoim stanowisku.