Fresenius chce być spółką europejską
Producent aparatury medycznej Fresenius chce się przekształcić w spółkę europejską (SE). Taką propozycję zarząd i porada nadzorcza tej spółki akcyjnej prawa niemieckiego zamierzają opowiedzieć do zatwierdzenia akcjonariuszom na ich nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu, które odbędzie się 4 grudnia.
Spółka określa swój zamysł jako „konsekwentny krok w rozwoju przedsiębiorstwa”, które w poprzednich latach energicznie rozszerzyło swoją inicjatywa na skalę międzynarodową. w następstwie przekształceń w radzie nadzorczej zasiądą, bok w bok niemieckich, również przedstawiciele pracowników z innych krajów Europy.
Jako jedną z korzyści ze zmiany formy prawnej biznes podała sposobność uchylenia się od spełnienia wymogu powiększenia składu rady nadzorczej do 20 osób. Byłaby do tego zmuszona w nawiązaniu na niemieckie regulacje przewidujące taki mus w razie osiągnięcia przez spółkę określonego stanu zatrudnienia w Niemczech. zachowanie obecnej wielkości rady (12 osób) gwarantuje – zdaniem Freseniusa – w wyższym stopniu efektywną pracę grono
Spółka europejska, którą ustanowiono w Rozporządzeniu Rady nr 2157/2001, daje przedsiębiorstwom działającym na skalę europejską sposobność uproszczenia struktur, a tym samym oszczędności związane z brakiem konieczności rejestrowania wielu bytów prawnych i konsolidacji bilansów w poszczególnych krajach.
Do tej pory jednak jeno szczyptę ok. 10 firm skorzystało z tych dobrodziejstw. powinno się do nich m.in. austriacki holding budowlaniec Strabag SE (pierwsza towarzystwo europejska w ogóle), fiński wytwórca elektroniki Elcoteq SE czy austriacko-włoska towarzystwo powołana do budowy tunelu pod przełęczą Brenner Galleria di Base del Brennero - Brenner Basistunnel BBT SE. spośród największych europejskich koncernów wprost przeciwnie ubezpieczyciel Allianz przekształcił się ostatnio w SE.
Jako główne bariery dla powstawania SE przedsiębiorstwa wymieniają przeważnie konieczność zgromadzenia sporego kapitału założycielskiego (minimum 120 tys. euro) zaś przede wszystkim skomplikowane procedury wstępne, takie jak mus zawarcia porozumienia z przedstawicielami pracowników z krajów, w których działają, odnośnie do kształtu reprezentacji pracowniczej w SE. Nie w gust wielu firmom jest ponadto wynikający z tego w wielu krajach mus dopuszczenia przedstawicieli pracowników do organów spółek.