Jan Paweł II odchodzi
Wierni modlą się i czuwają m.in. na placu św. Piotra, w Wadowicach, Warszawie i Krakowie, a także w wielu innych miastach świata. Ludzie zapalają świece w oknach swoich domów na litera bycia blisko papieża.
Polskie i zagraniczne massmedia na bieżąco informują o sytuacji w Watykanie.
Papież proch dzisiaj o brzasku zapisać na kartce: Jestem zadowolony, Wy także bądźcie. Módlmy się pospołu wesoło Dziewicy Maryi powierzam wszystko radośnie. zapisać tę widomość proch ulżyć abp. Stanisław Dziwisz. Liścik ten skierowany był do polskich współpracowników, księży i opiekujących się poprzednio sióstr. od kardynała Zenona Grocholewskiego biskup Rzymu żyje i jest poinformowany Kardynał, który jest w Watykanie, zapowiedział, że oficjalny informacja o zdrowiu Jana Pawła II zostanie wydany za kilka godzin.
Łóżko Papieża stało nieledwie na środku wielkiego pokoju. Wielkie łoże z białą pościelą. Wszystko było białe biskup Rzymu leżał, oparty o kilka poduszek, ociupinę strącony na prawy bok Było przy poprzednio dwóch pielęgniarzy, którzy krzątali się przy aparaturze i lekarstwach; na prowadzeniu na dwóch fotelach siedzieli pingwin zakonna i sekretarz - powiedział kardynał Pompedda. Gdy sekretarz powiedział: Ojcze Święty, przyszedł kardynał Pompedda, otworzył oczy i spojrzał na niego. Ujęło mnie uroda jego pełnego uśmiechu spojrzenia. bezpośrednio chciał, abym wiedział, że mnie poznaje. biskup Rzymu chciał mnie powitać i zrobił wysiłek, żeby oznajmić kilka słów, tymczasem nie zdołał. Mówił do mnie swoją uśmiechniętą, pełną pogody ducha miną. Nie dawał oznak żadnego cierpienia, nie bacząc na że jego dech bezpośrednio świadczył o tym, że cierpi. - podkreślił makaroniarski kardynał
O godzinie 11:30 odbyła się pięciominutowa konferencja prasowa. Joaquin Navarro-Valls poinformował, że fizyczny grupa społeczna zdrowia nie zmienił się, pogorszył się niemniej grupa społeczna świadomości i Ojciec poświęcony częsciowo traci umysł Nie potwierdził informacji o karteczce przekazanej do abp Dziwisza. biskup Rzymu powiedział: Szukałem was, otóż przybyliście do mnie i za to wam dziękuję.
Do Watykanu przybyła przedtem znakomita gros kardynałów, żeby pożegnać się i wylać Janowi Pawłowi II.